expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Kiermasz Rzeczy Ładnych - Kozy 2015

Witam serdecznie.
W piątek 11 grudnia po raz pierwszy w życiu wzięłam udział w kiermaszu.
No i muszę powiedzieć, że troszeczkę się zawiodłam, bo ludzi na nim było tragicznie mało.
Ale nie żałuję, bo poznałam tam cudowne i bardzo uzdolnione kobietki :) Miło było spędzić razem ten czas i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś spotkamy się wszystkie razem na jakimś innym kiermaszu, bardziej sprzyjającym interesom ;)
Zapraszam na fotorelację.

Moje stoisko :)


Tu Cuda Na Kiju :) Obok mnie stoisko miała Agnieszka, która szyje przepiękne zabawki dla dzieci, no i tez jest z mojej miejscowości.



Po drugiej mojej stronie Asia i jej śliczne haftowane serwetki i obrazki.



Dziedzicka Dekoracje. Kasia robi przecudne wianki, nie mogłam oderwać od nich oczu i przez cały dzień zastanawiałam się, który wianek od niej kupić. :)





Makramowa Pracownia. Na szczególną uwagę zasługują dwie dziewczyny, które niedawno założyły razem firmę i robią m.in. przecudne hamaczki dla niemowlaków. Te wszystkie sploty wykonane są ręcznie, bez użycia szydełka. Wykonują również pufy z opon samochodowych i sznura, zabawkowe kołyski i poduchy.






Decou & Bijou Passion. Justynka i jej śliczna biżuteria. Nie omieszkałam zrobić sobie u niej zakupy.


Były jeszcze Panie, które robiły piękne ozdoby na szydełku, kartki świąteczne ( w które też się zaopatrzyłam ) przedmioty z decoupagu i wiele innych pięknie wykonanych rzeczy.













 Podsumowując koziański kiermasz... sprzedałam jedną sowę :) zawsze coś... ale za to kupiłam kilka rzeczy. Więcej wydałam niż zarobiłam ;) Śmiałyśmy się z dziewczynami, że ten cały kiermasz to był zorganizowany chyba tylko po to, aby rękodzielniczki mogły tylko miedzy sobą robić interesy :)
Tak więc.. od Kasi kupiłam ten piękny wianek...


... od Justynki kolczyki zdobione decoupagem...


... a od jednej z Pań (niestety nie wiem jak miała na imię) kartki świąteczne...


Nie zraziłam się, że tak mało ludzi było zainteresowanych moimi poduchami, wręcz przeciwnie, nakręciło mnie to do działania i już myślę co zrobić na kolejny, wiosenny kiermasz ;)

A teraz zmykam dalej szyć, bo zamówienia sypnęły mi się jak z chmury gradowej, a święta tuż tuż..

Pozdrawiam
Asia

21 komentarzy:

  1. Stoiska aż uginały się od dobroci, super :) U mnie ostatnio był kiermasz, potem się okazało, że większość sali zajmuje inny kiermasz, a straganów z rękodziełem było bardzo mało :( Za to teraz ma być jarmark na świeżym powietrzu, oczywiście idę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to radzę cieplutko się ubrać ;) ja jestem ciepłolubna, chyba nie zdecydowałabym się na kiermasz na świeżym powietrzu w zimie ;P

      Usuń
  2. Asiu,powiem ci,że coś jest na rzeczy-chodzi mi o to,że na kiermaszach sprzedaje się mniej niż przez internet ;p
    Wczoraj i ja brałam udział w Targach Rękodzieła i u nas ludzi odwiedzających było bardzo mało.Pewnie duże znaczenie ma pogoda bo ponoć w ubiegłym roku były tłumy i co niektórzy sprzedali praktycznie wszystko co wystawili!
    Widzę,że u was było dużo stoisk dziewczyn szyjących :)
    Dużo pięknych rzeczy widzę!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no u nas w piątek była piękna słoneczna pogoda :) myślę, że za mało było banerów reklamujących kiermasz... ale co racja to racja, najwięcej sprzedaje się przez internet :)

      Usuń
  3. Przynajmniej poznałaś ciekawe dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, było wesoło :)miło to wspominam :)

      Usuń
  4. na kiermaszach niestety różnie bywa, śliczne miałaś stoisko, pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;)
      no właśnie mówiły mi dziewczyny, żebym się nie zrażała, bo jak były gdzie indziej to ludzi była masa i można było coś zarobić..

      Usuń
  5. Ja od dawna planuję wybrać się na taki kiermasz - ale jako klient ;) może w najbliższy weekend mi się uda...
    te hamaczki dla niemowlaków - CUDA, pierwszy raz takie widzę... jeszcze ręczna robota, podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na żywo jeszcze lepiej wyglądają :) też byłam nimi zachwycona, mają dziewczyny polot :)

      Usuń
  6. Asiu tak to juz zawsze jest. Ja robie co roku u mnie przed 1. adwentem wystawe. I co roku jest inaczej. Albo jest taki ruch, ze glowa boli, albo sie nic nie dzieje ( albo bardzo malo ). Ale mnie to nie zniecheca... Szkoda jednak, ze tak malo mialas klientow bo twoje stoisko bylo sliczne.
    Ale przynajmniej mialas ucieche i kupilas sobie przepiekne rzeczy.
    Jestem juz ciekawa co znowu nowego storzysz.
    Zycze ci dalej milych adwentowych dni i pozdrawiam
    Gabi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję serdecznie ;) pomysły już są, jak tylko minie świąteczny szał to zaraz zabieram się za szycie całkiem nowych nowości :]

      Usuń
  7. Ale tu wspaniałości !!! Droga Asiu szkoda że ja nie trafiłam na taki kiermasz , wołami by mnie stamtąd nie wyciągnęli. Uwielbiam rzeczy robione ręcznie a jeśli był mały ruch to znaczy że ci akurat kupujący kompletnie nie znali się na rzeczy . Może dobrze w takim razie że nie kupili bo trafiły by te perełki w niewłaściwe ręce. Nie potrafiliby docenić skarbów jakie posiadają. Nic a nic się nie przejmuj , po prostu czekają na odpowiedniego właściciela :D Pozdrawiam

    Ps; kot z koniczynką jest rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ ja się nie przejmuję ;) też mam do tego takie podejście :)
      dziękuję i pozdrawiam ;)

      Usuń
  8. Alee Piekny Kiermasz !!! :) Same Cudne prace :)) Nastepnym razem uda sie Tobie na pewno lepiej :)) Fajnie ,ze mialas okazje tez poznac inne Zdolne Kobietki :)) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, chociaż tyle z tego było pozytywnego, że poznałam naprawdę fajne i zdolne dziewczyny z którymi utrzymuje teraz kontakt :)

      Usuń
  9. Ale za to poznałaś fajne osóbki :), czasem fajnie tak wyjść do ludzi :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale cudów! Bankructwo murowane w moim przypadku ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na takich kiermaszach można obkupić wszystkich najbliższych w prezenty pod choinkę i to jakie - jedyne w swoim rodzaju. Stoiska są takie piękne i klimatyczne, że przyciągają jak magnes:) Ja zawsze chodzę na kiermasze i znajdę coś niezwykłego (problem tylko w tym, że jest ich niewiele).
    Życzę powodzenia na kolejnych kiermaszach i kolejnych ciekawych znajomości.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ cuda! Ten kiermasz musiał być wspaniały. Piękne stoisko. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne prace przygotowałaś. Życzę powodzenia następnym razem. Ważne, aby spędzić miło czas i dobrze się bawić ;)

    OdpowiedzUsuń