expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

środa, 30 września 2015

Inspirujące Ogrody Kapiasa

Witam was serdecznie po bardzo długiej przerwie.
Zaniedbałam troszeczkę blogosferę, ale miałam tyle spraw na głowie, że zupełnie nie było czasu na szycie, pisanie nowych postów i odwiedzanie waszych blogów.
Ale obiecuję, poprawię się ;)
Dzisiaj chciałam pokazać wam przepiękne ogrody Kapiasa w Goczałkowicach Zdroju. Byliśmy tam trzy tygodnie temu i aż wstyd, że dopiero teraz o tym piszę, no ale ocieplanie domu i roczek mojej najmłodszej córeczki Weroniki, całkowicie pochłonęły mój czas.
Jednak, wszystko już wraca do normalności i na spokojnie mogłam przygotować zdjęcia z wycieczki.
Zapraszam na fotorelację - patrzcie i inspirujcie się ;)

Nowe ogrody




Zaułek śródziemnomorski i w angielskim stylu, a poniżej stara wiejska chata.



 

Nie wiem co to, ale przywodzi na myśl chatki Hobbita :)


Labirynt - można wejść i pobłądzić ;)


Dopiero jak obrabiałam zdjęcia, to zauważyłam że w kadr wbiła mi się mała żabka :)


Ogród Ciszy.

 

Szachy XXL - chyba największa atrakcja dla dzieci.


Aranżacje z rowerem w roli głównej.





Stary ogród.




 


Sklep z którego nie sposób było wyjść z pustymi rękami :)




To tylko mała cząstka tego, co można było tam zobaczyć.
Spędziliśmy tam dwie godziny, a chodziliśmy szybkim tempem i wszystkich zakamarków nie obejrzeliśmy. Warto poświęcić cały dzień , żeby na spokojnie wszystko pooglądać i zapoznać się z każdą rosnącą tam roślinką.
Na pewno jeszcze tam wrócimy, tym bardziej że jest tam ekstra plac zabaw, z którego moja córka za żadne skarby nie chciała wyjść. 
Co tam rośliny, grunt, że było na czym się poślizgać ;)

Pozdrawiam serdecznie.
Asia



poniedziałek, 7 września 2015

Spacerkiem po Pszczynie - pokazowa zagroda żubrów i park

W poprzednim tygodniu wybraliśmy się do Pszczyny, urokliwego miasteczka, które ma do zaoferowania bardzo wiele atrakcji.
Nawet nie spodziewałam się, że zaledwie 30 km od miejsca naszego zamieszkania można tak przyjemnie spędzić wolny czas.
Zapraszam na fotorelację, będzie sporo zdjęć ;)

Chyba każda blogerka, zajmująca się rękodziełem czy też aranżacją wnętrz, nie przeszłaby obojętnie koło takiej kwiaciarni ;)


W restauracji przy rynku, do której poszliśmy na obiad, stał kredens. Musiałam zrobić mu zdjęcie, bo moja mama jest w posiadaniu takiego samego i aż się prosi żeby go odnowić.


Stary rynek w Pszczynie.
Zabytkowa studnia i kurtyna wodna przy której moja córka miała niezłą zabawę :)

              

Park i zamek.





             

Oprócz żubrów można podziwiać tam inne zwierzęta, takie jak jelenie, daniele, gęsi...
Ale i tak największą atrakcją było karmienie pawia, który jadł z ręki i pięknego łabędzia.







Bardzo miło spędziliśmy dzień.
Daleko nie mamy do Pszczyny, więc jeszcze nie raz tam pojedziemy, żeby odpocząć na łonie natury.

A na następny dzień pojechaliśmy do Ogrodów Kapiasa w Goczałkowicach, ale o tym będzie w następnym poście, bo jest co pokazać i mam całą masę zdjęć do opublikowania ;)

Pozdrawiam serdecznie
Asia