expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

czwartek, 28 maja 2015

Czerwony Motyl

Pogoda nas nie rozpieszcza. 
Zimno, ponuro, deszczowo... nawet kawa nie pomaga, no ale trzeba wziąć się w garść i żeby umilić sobie trochę życia wpadłam w moje pudło z tkaninami i właśnie realizuję większe zamówienie na kolorowe poduchy. Aż się weselej zrobiło :)
Ale o tym będzie w następnym wpisie.
Dzisiaj chcę wam pokazać uroczego motylka.
Pierwszy motyl od dłuższego czasu i to w takich kolorach, które bardzo energetyzują.
Poleci do małej dziewczynki, która ma się niedługo urodzić ;)





Ktoś tu wbił się w kadr :)
To Puśka, moja ciekawska kotka.. była bardzo zainteresowana tym wielkim owadem :)
A teraz już zmykam, bo kolejne poduszki same się nie uszyją.
;)


piątek, 22 maja 2015

Różowa Kicia

Wpadłam z szyciem po uszy :)
Z pod igły mojej maszyny wychodzą jeden za drugim, co raz to nowe stworzonka.
Uszyłam kolejnego kota, ale tym razem jest to dziewczynka, słodko różowa z zielonymi łapkami i ogonkiem.
Mam nadzieję że Małej Jubilatce spodoba się nowy pupilek ;)



Ostatnia pogawędka z Lady Psinką, a potem do wora i pojechała daleko, daleko.. setki kilometrów stąd, do małej dziewczynki ;)


Jak widzicie ostro ruszyłam z pracą i bardzo mnie to cieszy, bo strasznie mi tego brakowało.
Dzieci dają mi już trochę więcej czasu, więc mogę spokojnie zaplanować sobie parę godzinek tygodniowo na szycie moich ulubionych podusiastych zwierzaków.
Będę was teraz regularnie zanudzać moimi tworami.

A na koniec chciałam Wam serdecznie podziękować za życzenia, które złożyliście mi pod ostatnim postem. Jest mi bardzo miło, że jest tyle osób , które tak dobrze mi życzą.
Jeszcze raz dziękuje i życzę miłego weekendu ;)
Asia.


piątek, 15 maja 2015

Piesek - Nowy Pupilek Koronkowego Ogródka

A raczej powinnam napisać "suczka", bo to dziewczynka :)
W każdym bądź razie, nowe stworzonko powstało w zastraszająco szybkim tempie, a to dlatego, że jak wpadnie mi do głowy jakiś pomysł, to ja po prostu muszę to natychmiast zrealizować.
Już od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad uszyciem psiaka, ale nie wiedziałam jak to zrobić i w ogóle jakby on miał wyglądać... aż  do wczoraj... bo nagle tak mnie olśniło, że od razu złapałam za kartkę, zrobiłam szybki projekt, potem szablony, tkaniny, żelazko, maszyna i... gotowe.
Tak więc, przedstawiam wam maleńką psinkę o słodkim wyrazie pyszczka.
Mam nadzieję że koty i sowy nie będą zazdrosne ;P






Rozsiadła się wygodnie na tarasie, ale nie na długo, bo choć jeszcze nie była skończona, to już znalazła nową właścicielkę :)
A Wam jak się podoba moje nowe "dziecko"?

wtorek, 5 maja 2015

Sówka Dla Małej Asi

Z rozpędu uszyłam kolejną poduchę.
Tym razem jest to sówka. Bardzo dziewczęca i bardzo wiosenna.
A jej właścicielką będzie malutka Asieńka, córeczka mojej kuzynki.



Jak widzicie, coś już u mnie ruszyło z poduchami, aczkolwiek teraz pogoda nie wpływa zbyt dobrze na to, aby siedzieć w domu przed maszyną do szycia. 
Teraz ciągnie mnie w stronę ogródka, kwiatów... no ale przy moich dwóch małych bąblach, raczej nie jestem w stanie tam nic zrobić. 
Na to też przyjdzie jeszcze czas :)