expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 6 października 2014

Weronika

Witam wszystkich serdecznie.
Dopiero teraz czuję się na tyle dobrze, żeby podzielić się z Wami moim malutkim szczęściem, które przyszło na świat 25 września.
Moja mała kruszynka, Weronika, musiała urodzić się poprzez cięcie cesarskie, bo siedziała sobie pupcią i w ogóle nie miała zamiaru się obrócić główką w dół... mój mały uparciuszek :)
Tydzień po porodzie był dla mnie bardzo ciężki, ale widok mojej zdrowej i kochanej córeczki, wynagradzał mi wszystkie trudy i bóle jakie musiałam znosić.
A oto i Ona, moja druga córeczka, Weronika :)


Pierwsza doba po zabiegu, to była męka...
Ale chociaż widok zza okna w szpitalu miałam przepiękny...
W trudnych chwilach miło jest popatrzeć na góry... to mnie uspokaja.


Przy okazji chciałam Wam serdecznie podziękować, za te wszystkie kciuki i miłe słowa , które pozostawiliście pod moim ostatnim postem.
To dodaje człowiekowi siły.. dziękuję ;)

No i muszę z przykrością zakomunikować, że teraz, w Koronkowym Ogródku będzie mnie bardzo mało.
Dzieci już mnie pochłonęły w całości i z cudem znalazłam czas, żeby napisać ten post, a co dopiero, żeby coś szyć. Trochę czasu musi minąć, wszystko się musi poukładać, wtedy wrócę... ;)
Pozdrawiam was wszystkich serdecznie :)
Asia.