expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

wtorek, 26 sierpnia 2014

Kwieciście Koronkowy Ochraniacz Na Szczebelki

Witam w ten ponury, deszczowy dzień... czyli jak dla mnie: w piękny i spokojny dzień, gdzie mogę normalnie funkcjonować, bez żadnych napadów zadyszki.
Lubię taką pogodę... nie wiem czy Wy też tak macie, ale jak pada deszcz, to od razu che mi się szyć i coś tworzyć :)
W tamtym tygodniu, kurier dowiózł mi łóżeczko, które zamówiłam dla mojej Karolci.
Ledwo paczka trafiła na podłogę mojego domu, od razu została przeze mnie odpakowana, elementy powyciągane i od razu zabrałam się za ich składanie (uwielbiam składać meble, to dużo lepsze zajęcie niż mycie garów ;P ).
Z kupnem łóżeczka wiązało się wiele dylematów, na początku nie wiedziałam jakie mam kupić , żeby było odpowiednie dla półtorarocznego dziecka.
Kupować drugie, takie samo ze szczebelkami, było by bez sensu, bo za jakiś czas znowu musiałabym jakieś kupić, a z kolei ze zwykłego tapczanika, moje dziecko mogłoby jeszcze wypaść, bo jest za małe.
Na szczęście, na allegro znalazłam idealne, jak dla mnie rozwiązanie, a mianowicie łóżeczko-tapczanik Pino 2 w 1 , o wymiarach 70x140 cm. 
Teraz zamontowałam wyższe szczebelki, potem można zamontować niższe, a docelowo łóżeczko nie musi mieć żadnych szczebelek.
Jestem bardzo zadowolona z tego zakupu :)
No ale z powyższym faktem, wiązało się wyposażenie tegoż łóżeczka w jakiś ochraniacz, bo Karolinka podczas snu, kula się tam i z powrotem.
Poszperałam w swoich tkaninach i postanowiłam, że będzie on szary w kropeczki i w różowe kwiatuszki, oraz, że ozdobię go delikatną koronką. 
A niech będzie coś z romantyczności, a nie tylko sowy, koty, sowy, koty , sowy... ;)
Do kompletu uszyłam girlandę z malutkich trójkącików.
No i tak oto wygląda teraz kącik mojej Karolinki :)











No i proszę, jak pięknie spasowały zabaweczki , które otrzymałam od blogowych koleżanek :)
Króliczka wygrałam w candy u Moniki z bloga Martynkowo, a serduszko i Mijaczka dostałyśmy od Agatki z bloga Kącik Małej Sowy ;)


Łóżeczko większe od poprzedniego, to i więcej miejsca na zabawę :)


Jestem ciekawa Waszych opinii na temat tego ochraniacza.
Podoba się Wam bardziej taki dziecięcy, czyli z jakimiś wesołymi, kolorowymi motywami? Czy taki w stylu romantycznym?
A kolejny post, prawdopodobnie będzie o kąciku mojej drugiej córeczki, która już niebawem pojawi się na świecie :)
Nie będzie tam żadnych specjalnych nowości. 
Łóżeczko, ochraniacz... wszystko po Karolince. 
No ale nowe miejsce, to inaczej to wszystko będzie wyglądać.

22 komentarze:

  1. Asiu! Piękna całość i każdy element z osobna! Wszystko idealnie ze sobą pasuje, cieszę się, że Mijak i serce wpasowały się kolorystycznie i nie psują efektu. Ja wolę takie stonowane kolory, ale zawsze najważniejsze dla mnie jest dopasowanie innych rzeczy - jak u Ciebie:)
    Pozdrawiam serdecznie:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak :) Mijaczek i serduszko idealnie pasują :) jeszcze raz dziękuję ;) no a u mnie nie wszystko jest tak idealnie dopasowane kolorystycznie ;) w mojej sypialni zrobił się istny misz masz, meble sypialniane mamy w kolorze wenge, a mebelki dziewczynek w bieli.. taka dzika różnorodność.. ale lubię tak , bo nie ma monotonii ;) z resztą, przy dzieciach, nie da się wszystkiego urządzić idealnie :)

      Usuń
  2. jest pięknie :) całość dopracowana w każdym szczególe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tych sów i kotów nigdy za wiele :) Bardzo fajnie urządzone łóżeczko, sama z chęcią bym się w takim położyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;D sowy i koty są nieuniknione, będzie ich jeszcze wiele w przyszłości ;)
      no ja tez w tym łóżeczku lubię chociaż głowę położyć xD

      Usuń
  4. Asieńka kącik dla Karolinki jest śliczny. Bardzo lubię taki romantyczny styl. Ochraniacz jest piękny i wszystko super Ci się tam wpasowało.
    P.s. Dzięki za ostatni komentarz u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Jolu ;)
      no i nie ma sprawy, po to tu jesteśmy żeby się wpierać ;)

      Usuń
  5. Asia pięknie Ci to wszystko wyszło :)
    A co do ochraniacza to przecież on nie jest ponury... Rozweselają go róże... Nie wszystko dla dziecka musi być bardzo pstrokate... Poza tym idealnie kolorki wpasowałaś w wystrój sypialni... A ochraniacz będzie przydatny jeszcze długo, więc nic nie stoi na przeszkodzie byś uszyła jeszcze jeden na zmianę baaardzo kolorowy... ;p
    A ten materiał w różyczki jest śliczny tak samo jak ten w grochy... To moje ulubione :)
    Pozdrawiam...
    A i bardzo ciekawi mnie jaki kącik zrobisz dla Weronisi :) Cóż tam nowego wymyślisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie specjalnych nowości tam nie będzie.. tak to już jest w życiu, ze to młodsze dziecko jest troszkę pokrzywdzone przez los, bo musi dużo rzeczy odziedziczać po swoim starszym rodzeństwie ;P ale Weronika też będzie miała bardzo przytulny kącik... zaraz koło swojej mamy ;)

      Usuń
  6. Pięknie to sobie wymyśliłaś :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny ten ochraniacz i cała aranżacja łóżeczka, sama chętnie bym się tam wyłożyła;) Mój Karolek kazał zawiesić sobie nad łóżkiem samochody.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest śliczny :)) romantyczny, :)) idealnie całość się zgrała :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękny, nie mogę się napatrzeć!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznie to urządziłaś. :) A jeśli chodzi o ochraniacz to mnie się bardzo podoba. :) Zresztą najważniejsze, żeby córcia była zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie piękne to łóżeczko!!! Piękne nie urządziłaś! Ochraniacz to świetny pomysł.

    OdpowiedzUsuń