expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 16 maja 2014

Metkowe Przytulanki

Maszyna do szycia schowana w szafce, nici powkładane do koszyczka, tkaniny poukładane i wciśnięte do wielkiego pudła...
... tak , tak, w tej chwili nie mam w ogóle czasu na szycie, więc trzeba było wszystko ładnie pochować po kątach.
No ale pewnie za jakiś czas znowu dostanę natchnienie i ruszę ponownie z szyciem, bo w rodzinie mam całą masę dzieciaczków (niektóre jeszcze siedzą grzecznie w brzuchach swoich mam), które czekają na moje poduszkowe tworki.
A na razie będę pokazywać Wam rzeczy, które powstały jakiś czas temu.
Dzisiaj szmatki, przytulanki metkowe.
Uszyłam takich trzy sztuki, dwie powędrowały do uroczych bliźniaczek , a jedną uszyłam dla mojej Karolci, jednak ona ju była na nią za duża, bo niezbyt chętnie się nią bawiła, no ale już niedługo pojawi się w naszym domu kolejny mały bąbel, więc ta szmatka, na pewno będzie jeszcze w pełni wykorzystana, wytarmoszona i wymumlana :)
Jedną stronę uszyłam z tkaniny bawełnianej, na którą naszyłam serduszko podszyte celofanem, przy miętoleniu wydaje przyjemne szuszczenie, które zwraca uwagę niemowlęcia. A druga strona to mięciutki polarek, do którego przyjemnie jest przytulić swoją twarz.



Nie wiem jak jest u Was, ale u nas już leje trzeci dzień... 
Mam nadzieję, że do niedzieli się rozpogodzi, bo teraz obchodzimy roczek Karolci, będzie msza w kościele, no a potem imprezka :)
Więc zmykam do "garów" , bo mam jeszcze dużo do zrobienia, a Wam życzę miłego i pogodnego weekendu ;) 
 A! no i bardzo dziękuję za tyle miłych komentarzy odnośnie mojej spódnicy ciążowej, to mnie bardzo podbudowało i sprawiło, że nabrałam ogromnej chęci żeby znowu coś uszyć...
tylko ten czas... :)

10 komentarzy:

  1. Ciekawe te przytulanki, super pomysł z tym celofanem :)

    u mnie pogoda w kratkę :P teraz akurat świeci słońce, ale jest dosyć chłodno.

    Tobie też udanego weekendu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie leje i leje, tak więc na dwór nie można wyjść i wymyślam Lilce zabawy w domu. "Metkowce" bardzo fajne, ale faktycznie dzieci około roku, już nie chcą się nimi bawić. Dużo zdrówka Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super ;) synuś pewnie by szarpał za metki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas podobnie, leje, wieje i ponuro.
    Może i ja się pokuszę na taką zabaweczkę, bo tak jak u Ciebie, Filip już za duży, ale za troszkę pojawi się ktoś nowy, kto może się nią zainteresuje;)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super metkowce :):) A spodniczka jaka pokazalas w ostatnim poscie jest po prostu Cuudna :):) No i Ty Sliccznie w niej wygladasz :):) Pozdrawiam i Zycze Poprawy Pogody !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja żałuję, że nie miałam takich pomysłów jak mój Krzyś był mały. Maluszki lubią takie miętoszki, świetne są! Pozdrawiam najserdeczniej:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo pomysłowe dla maluszka :)
    Pogoda jest straszna bo do tego bardzo sie ochłodziło :(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń