expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

czwartek, 3 kwietnia 2014

SINGER 4423

W końcu się zmotywowałam, żeby napisać tego posta.
Pewnie niejedna osoba, która czyta mój blog z niecierpliwością czekała, kiedy zaprezentuję moją nową maszynę do szycia, więc nie przedłużając wstępu przedstawiam Wam moją wymarzoną potworzycę, która zmieli każdy materiał:
SINGER 4423 Heavy Duty


Może nie jest najpiękniejsza, ale jak to mówią, z ładnej miski nie pojesz, a ja mówię na ładnej maszynie nie poszyjesz ;P
Toporna z wyglądu, kanciasta.. mój mąż porównał ją do starych Volkswagenów, no ale stare VW były nie do zajechania i mam nadzieję, że z tą maszyną też tak będzie.
Plastikowa obudowa, ale to jest bardzo mocny i twardy plastik, podzespoły metalowe więc jest silną i wytrzymałą maszyną, która potrafi przeszyć kilka warstw materiałów.
Na filmikach na YT, ludzie pokazują jakie typy materiałów potrafi przeszyć, skóra i jeans to dla niej żaden problem.


Prosta w obsłudze, a w instrukcji obsługi wszystko rzetelnie i fajnie opisane, więc nawet laik będzie potrafił ją ustawić do swoich potrzeb.




Fajnym rozwiązaniem jest przezroczysta klapka, pod którą znajduje się bębenek ze szpulką na nici, bo widać ile jeszcze nici zostało, jest to duże udogodnienie, gdy wykonuje się różnego rodzaju aplikacje.


Maszyna posiada szufladkę, w której można przechowywać te wszystkie pierdoły, które są do niej dołączone, a po wyciągnięciu całego elementu, pozostaje wąski blat na który można bez problemu naciągnąć rękaw lub nogawkę i wygodnie je obszywać.




Dodatkowe wyposażenie.


A teraz test dodatkowych stopek.
Singer 4423 ma bardzo fajną funkcję obszywania dziurek, nie trzeba wymierzać długości dziurki, bo po włożeniu guzika do stopki, sama dopasuje jej długość.
A cykl obszywania dziurki jest ciągły, czyli trzymamy nogę na pedale dotąd, aż maszyna sama nie obszyje jej w całości.





No i stopka do przyszywania guzików.



Ogólnie jestem bardzo zadowolona z zakupu, nie żałuję ani trochę, że ją kupiłam.
Za dobrą cenę ma się na prawdę świetny sprzęt.
Jest szybka i zarazem stosunkowo cicha.
Dzięki niej podgoniłam trochę z zaległymi zamówieniami, bo Łucznik w porównaniu z tą singerką to był okropny muł ;)
A jeżeli kogoś interesuje jaką miałam wcześniej maszynę, to proszę bardzo:
mój stary, poczciwy Łucznik, do którego jednak mam sentyment.


Dostałam ją na 18-ste urodziny od mojej chrzestnej i do tej pory nigdy mnie nie zawiodła, wiele ozdób, poduch i ubrań na niej uszyłam, więc należy jej się należyty szacunek.
No ale czas idzie do przodu i przychodzi taki moment, że trzeba coś zmienić, coś ulepszyć... jak to w życiu ;)


A decyzję o jej zakupie, podjęłam po tym jak natrafiłam na blog pewnej dziewczyny, która właśnie też ją kupiła i bardzo profesjonalnie ją opisała. 
Dla zainteresowanych podaję linka

i jeszcze filmik na YT, na którym pokazuje ją w akcji:

17 komentarzy:

  1. Moja babcia była krawcową i miała też dwie tego typu maszyny, tylko w porównaniu do twoich, tamte to eksponaty muzealne ... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maszyna ekstra;) Nie to co moja;) Też Singer, ale taki prościutki, skromniutki;) Ale mi też więcej nie potrzeba... Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  3. teraz tylko nowy cudeniek z jej pomocą życzymy!
    Try to design

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna, życzę Ci aby dobrze się spisywała i posłużyła ładnych kilkanaście lat :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na pewno czekałam i się doczekałam. Wspaniała, widać, że będzie szycie z wyższej półki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) oj tam, a ja uważam, że jak ktoś ma talent taki jak Ty Mała Sówko, to będzie potrafił stworzyć cuda nawet na starej maszynie, na której trzeba pedałować ;P
      no ale taka nowa maszyna bardzo ułatwia i przyspiesza pracę ;)

      Usuń
  6. Porządna i już , zwłaszcza jeśli szyje skórę !
    Moja beznadzieja szyje tylko kiedy ją popycham :(
    Powodzenia w szyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również posiadam singerke model 237, ale moja ma ponad 50 lat ;) ale jest w idealnej kondycji. Co prawda jest juz prawie zabytkiem, a może nawet juz jest, ale te nowoczesne mozna sobie w ... Zapchać ;) wazy okolo 15 kg , ale moc i silę ma 😍 state singerki to jest to!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na "nowoczesną" singerkę nie narzekam.. dała radę z 8 warstwami codury.. jestem z niej bardzo zadowolona ;) aczkolwiek 50 lat temu jak coś było niemieckie to było to w 100% wyprodukowane w Niemczech, a nie jak teraz , że firma niby niemiecka, a produkcja odbywa się w Chinach.. ;P
      pozdrawiam

      Usuń
    2. Witam. Skłaniam się do zakupu tej maszyny. Filmik naprawdę pomocny i przekonujący :)
      Mam tylko pytanie gdzie można potem kupić stopki do tej maszyny? Bo w necie oferują różne stopki ale do innych modeli Singera?

      Usuń
    3. szczerze mówiąc, to ja jeszcze nie dokupywałam żadnej stopki, ale chyba najlepiej podejść do sklepu, który sprzedaje maszyny do szycia i tam się spytać..

      Usuń
  8. Właśnie kupiliśmy Mamie ta maszynę ale niestety mieszkamy za granicą wiec instrukcja jest jedynie w języku angielskim. Czy mogłaby mi Pani poradzić czy jest możliwość pobrania instrukcji w języku polskim? Z góry bardzo dziękuję za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, ale nie znalazłam w necie instrukcji w języku Polskim..

      Usuń
  9. Cześć mam kilka pytań, ponieważ chciałabym zakupić singera 4423 HD :-)
    1. W tej maszynie nie ma ściegu owerlokowego, czym go zastępujesz? - chyba, że ja źle czytam ;-)
    2. Czy można w niej używać stopki do ściegu krytego i obrębiającego oraz innych, których nie ma w komplecie?
    3. Stopki do Singera są takie same jak do innych maszyn?
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź, bo głupieję ;-)

    pozdrawiam
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. obszywam zyg-zakiem
      2. nie kupowałam dodatkowych stopek, więc nie wiem, ale na pewno można takie które są dla maszyn singer
      3. myślę że inne, bo każda marka ma swój własny sposób mocowania

      Usuń
  10. Witaj. Interesuje mnie zakup tego Singera. O dziwo korzystałam też z podobnego Łucznika, to maszyna rodziców. I mam pytanie, bo niestety wyczytałam gdzieś, że ten Singer strasznie jest głośny. Nie znam się na tych obecnych nowoczesnych maszynach. Więc proszę pomóż i powiedz, jak z głośnością tych właśnie dwóch twoich maszyn. Czy Singer chodzi jak ten Łucznik, czy jeszcze głośniej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie ma co ukrywać, maszyna ma moc, to i jest bardzo głośna, głośniejsza niż łucznik, to jest jej jedyna wada ;) ale mi to nie przeszkadza, bo dla mnie najważniejsze jest to, że potrafi przeszyć bardzo grube tkaniny, z którymi mój stary łucznik kompletnie sobie nie radził ;)
      pozdrawiam

      Usuń