expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

środa, 29 stycznia 2014

Nowe motywy

Teraz mam lekki zastój z pracami, więc posty u mnie rzadko się pojawiają.
Maszyna zaczęła mi się buntować i nie jestem teraz w stanie wiele narobić, a jeszcze moja Mała Kruszyna przechodzi skoki rozwojowe i najchętniej to chciałaby, żeby jej mama nieustannie skupiała na niej uwagę, no i do spania chodzi bardzo późno, więc na szycie zostaje mi naprawdę bardzo niewiele czasu.
No ale dość narzekania ;P
Dzisiaj to co zwykle, czyli poduchy.. ale głównie kociaste.
Chciałam coś zmienić, jakoś urozmaicić wzór, no i przyszedł mi pomysł na kotki z rybką.
Jeden kociak jest w wersji chłopięcej, a drugi w wersji dziewczęcej.
Sowa również przeszła mały lifting.
Zapraszam do oglądania no i oczywiście do komentowania ;)











 ***
Dziękuję wszystkim tym , którzy niedawno dołączyli do mojego grona ;)
Cieszę się, że moja konkursowa poduszka wzbudziła tak wielkie zainteresowanie, mam nadzieję że zagościcie u mnie na dłużej, a moje prace będą cieszyć Wasze oczy ;)
Kto jeszcze się nie zapisał, a miałby ochotę wziąć udział w moim CANDY, to serdecznie zapraszam ;) link do konkursu poniżej:


środa, 22 stycznia 2014

CANDY ROCZNICOWE!

Witam wszystkich serdecznie, zarówno moich stałych, wiernych obserwatorów jak i tych, którzy są u mnie po raz pierwszy ;)
Jest mi niemiernie miło, poinformować Was, że już za równiusieńki miesiąc, mija rok odkąd założyłam swój własny blog, w którym to pokazywałam swoje różne twory.
Kto jest ze mną od początku, to wie, jakie postępy od tego czasu uczyniłam.
Zaczęło się tak spokojnie, od przygotowań kącika dla mojej córci, która miała przyjść na świat. 
Tysiące pomysłów i inspiracji cisło mi się do głowy, chciałam ze wszystkim zdążyć przed narodzinami, no a już po wszystkim, jak już moją Małą Kruszynę odchowałam, uszyłam dla niej słodką poduszeczkę sówkę, i tak w sumie z głupoty ruszyła lawina , której do tej pory nie jestem w stanie zatrzymać :)
Od razu znalazło się kilka osób chętnych na taką samą podusię, a ja tylko zaczęłam kombinować z kolorkami, żeby każda była inna i wyjątkowa.
Uszyłam również kota, potem ktoś mnie poprosił o motylka, biedronkę, autko itd.
I tak oto sama się dziwię, że tyle rzeczy potrafię zrobić... JA, osoba która jakiś czas temu przeklnęła maszynę do szycia i mówiła, że nigdy nie będzie szyć dla innych.
Teraz patrząc z perspektywy czasu widzę, ile bym straciła gdybym nie robiła tego co robię w tej chwili. Dla mnie największą nagrodą jest widok małego dziecka, tulącego się do poduszeczki, którą dla Niego uszyłam ;)
Z tej właśnie okazji, przygotowałam dla Was niespodziankę w postaci Sowiej Podusi. 


W poprzednim poście pytałam Was, co byście chciały dostać ode mnie i kilka osób dało mi do zrozumienia, że mile widziana byłaby poduszka, ale niekoniecznie dziecięca... no bo w końcu dorosłemu człowiekowi też się coś należy ;)
Tak więc uszyłam szarą sówkę z białymi skrzydełkami i biało różowymi piórkami na brzuszku, będzie to świetna ozdoba każdej sypialni, bądź kanapy na której lubicie wysiadywać popijając cieplutki napój w te pochmurne i zimne wieczorki.





No ale do rzeczy :)

ZASADY KONKURSU:
1. Zabawa organizowana jest na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej.
2. Zapisy trwają do 21 lutego 2014 roku do godz. 23.59
3.  Jeżeli podoba Ci się mój blog i moje dzieła, które tworzę i chcesz wziąć udział w mojej zabawie, pozostaw komentarz pod tym postem, z chęcią wzięcia udziału w losowaniu.
4.  Jeżeli prowadzisz swój własny blog, dodaj podlinkowany banerek konkursowy na bocznym pasku.
5. Osoby nie posiadające bloga ale zarejestrowane, proszone są o pozostawienie adresu mailowego.
6. Osoby anonimowe i osoby z FB, proszone są o pozostawienie w komentarzu imienia, nazwiska (lub nazwę z FB) oraz adresu mailowego.
7. Osoby, które trafiły tu z FB proszone są o udostępnianie banerka konkursowego na swoim profilu. Banerek na FB pod tym linkiem:
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=578550072232442&set=a.540653316022118.1073741828.540649296022520&type=1&theater
8. Będzie miło jeśli dołączysz mnie do grona osób obserwowanych, a na FB polubisz mój fun page: https://www.facebook.com/koronkowyogrodek
9. Losowanie nagrody odbędzie się w moje rocznicowe święto, czyli 22 lutego 2014 roku.

No to już chyba wszystko jasne :)
Życzę miłej zabawy i powodzenia w losowaniu ;)
Banerek konkursowy:


***


środa, 15 stycznia 2014

Kocyk sensoryczny dla niemowlaka

W sumie to lubię wyzwania, bo przynajmniej mój mózg zaczyna pracować na wysokich obrotach , a moja kreatywność wystawiana jest na próbę :)
Tym razem, moja kolejna koleżanka poprosiła mnie o uszycie kocyka sensorycznego dla jej córeczki, która już niebawem ma przyjść na świat ( u nas teraz jest baby boom :) ).
Kocyk miał być w stylu moich sowich podusi.
Kocyk uszyłam z dzianiny dresowej w dotyku przypominającą polar, no i oczywiście z kolorowych tkanin bawełnianych, a do wykończenia kolorowe tasiemki, które pokazywałam w poprzednim poście.


Mama sowa, ze swoim malutkim sowiątkiem.


Kolorowe tasiemki, które przyciągają uwagę niemowlęcia.




 Kolorowe aplikacje, które rozwijają abstrakcyjne myślenie.


Tył sówki przywodzi na myśl wiosenną, zieloną łączkę pełną kolorowych kwiatuszków.



A w skrzydełka i w nóżki wszyłam folię (rękaw do pieczenia ;P), dzięki której dziecko będzie rozwijać zmysł słuchu, bo przy dotknięciu wydają przyjemne szuszczenie :)


No ale jak to ja, do końca nie jestem zadowolona, w sumie to mój pierwszy wyrób tego typu, przy następnym co nieco pozmieniam. To miał być kocyk, a wyszła w sumie mata edukacyjna, przez to że usztywniłam bawełniany materiał. Już wiem, że następnym razem uszyję całość z mięciutkiej dzianinki, a z bawełny będą tylko elementy dekoracyjne.
No cóż, człowiek cały czas się uczy ;)
***
A pomalutku już się zastanawiam nad moim kolejnym candy, w lutym mija roczek odkąd założyłam blog, więc wypadałoby z tej okazji (ale również z innej okazji ;) ) zorganizować zabawę, nie prawdaż ? ;)
Co chciałybyście ode mnie dostać?
Czekam na propozycje ;)

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Kociaki raz jeszcze

Pewnej osóbce tak się spodobały te maskotki, że zażyczyła sobie cały komplecik...
jak to mówią, w kupie siła :) więc to kocie stadko będzie miało wielką moc rozweselającą :)





Kupiłam sobie kolejne tasiemki, które wykorzystałam do kolejnego, nowego projektu.


Ale to pokażę następnym razem ;)


czwartek, 9 stycznia 2014

Ochraniacz na szczebelki

Jakiś czas koleżanka, która już niebawem będzie rodzic swoje drugie dzieciątko,  poprosiła mnie, żebym uszyła dla niej ochraniacz na szczebelki do łóżeczka.
Długo się przymierzałam do jego wykonania, jak zresztą do wszystkiego co mam zrobić pierwszy raz.  Na początku zawsze długo wszystko obmyślam, jak to zrobić, jak wyciąć, jak uszyć, jak wykończyć... projektowanie to żmudny proces ;P
No ale w końcu skończyłam mój pierwszy w życiu ochraniacz, miał być w kolorze fioletowym i z motywem motylka, bo nowej właścicielce bardzo podobają się motyle ;)


A na razie mam lekki mętlik w głowie, ale taki pozytywny ;) muszę jeszcze tyle zrobić, a dopadła mnie melancholia... pojawiły się nowe plany na przyszłość, które trzeba porządnie obmyślić :)

sobota, 4 stycznia 2014

Angry Bird

Witam w Nowym Roku :) 
Nie wiem jak Wy macie, ale ja się strasznie rozleniwiłam przez te święta, cały czas motywuję się do pracy oglądając nowe posty na różnych blogach rękodzielniczych i jak tylko skończy się ten długi weekend, podwijam rękawy i ostro zabieram się do pracy, bo mam niezłą listę zamówień i większość z nich to całkiem nowe projekty :)
Ale na razie , standardowo, poduszki... 
Tym razem uszyłam podusie dla dzieci mojego brata, poleciały one aż do Irlandii, bo tam właśnie mieszkają.
Wczoraj przesyłka doszła do Nich (jeszcze fajnie wyszło, bo prezent doszedł w dzień urodzin małej Naomi), więc dopiero dzisiaj mogę spokojnie je pokazać, nie mogłam wcześniej bo nie byłoby niespodzianki.
Dla Naomi uszyłam sówkę w bardzo modnym w tym sezonie kolorze mięty, a dla Nikodema, nie wiedziałam na początku co zrobić... sówka czy kotek dla 11-letniego chłopaka to taki byłby średni pomysł... no ale po długich przemyśleniach, przyszedł mi do głowy pomysł, że fajna byłaby poduszka Angry Bird.. jakby nie patrząc to też ptak :P




A pokażę Wam jeszcze ptasią wigilię :)
Nie wyrzucam do kosza resztek jedzenia, jak mi coś zostanie to wysypuję to w kącie ogrodu i czekam aż przylecą te piękne, wielkie ptaszyska... czyli gawrony, bardzo mi się podobają, mają ślicznie mieniące się w słońcu czarne pióra, z wielką gracją poruszają się w powietrzu i zawsze mnie rozbawiają jak tym swoim śmiesznym krokiem człapią po moim ogródku :)
Tak jak się spodziewałam, przyleciały całą chmarą i wszystko spałaszowały.

***
A tak na marginesie, to jeszcze Wam powiem, że już niebawem zorganizuję kolejne candy z okazji Roczku mojego bloga... czekajcie cierpliwie ;)