expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 2 września 2013

Dzbanek i kolejne poduszeczki

Jak w każdą ostatnią sobotę miesiąca, odbył się w naszej miejscowości pchli targ. Pełna entuzjazmu spakowałam Karolcie do wózka i pojechałyśmy na łowy.  No i oczywiście jak zawsze, nic ciekawego nie było... a jak już coś było, to ceny takie jakby to był kiermasz organizowany przez Muzeum Narodowe :P
Jednak coś przykuło moją uwagę, a mianowicie stary dzbanek na herbatę.  Taki sam jest w posiadaniu mojej mamy, a że jestem bardzo sentymentalną osobą ,to strasznie żal mi się go zrobiło, bo stał taki samotny i zdekompletowany w pośród reszty rupieci. Cena tego dzbanuszka to 15 zł, więc bez namysłu kazałam go sobie spakować :)
Ten dzbanek kojarzy mi się z dzieciństwem, ze świętami, bo wtedy właśnie moja mama wyciągała go razem z filiżankami i w poranek Wielkanocny wlewała do niego gorące kakao... 


No i oczywiście kolejne zamówienie zrealizowane :) Kotek i sówka dla Adasia :)


Sówce też zrobiłam ogonek :)



8 komentarzy:

  1. Sowy są super;)

    Zapraszam na moją JESIENNĄ WYMIANKĘ:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj, podusie są świetne,[ chyba odgapię ] podziwiam Cię przy małym dziecku , radzisz wyjątkowo pozdrawiam Dusia możesz zlikwidować literki ,które trzeba napisać , ażeby opublikować komentarz- to pochłania czas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;) sama sobie się dziwię że znajduję czas na szycie :) aaaa i dzięki, bo nawet nie wiedziałam że przy pisaniu komentarza wyskakują mi jakieś literki ;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Asiu dzbauszek jest piękny, nie dziwię się, że kupiłas... a podusie normalnie powalaja na kolana. Nie mówiąc juz o tej furrorze ją robia na skarbku ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję muszelko, nie spodziewałam się że tak to będzie wyglądało ;D

      Usuń