expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 15 marca 2013

Pele Mele, kwiatki, sówki i oczekiwanie na wiosnę

   Nareszcie skończyłam swoją tablicę Pele Mele, która zawisła sobie nad komodą w kuchni. Ściana w tym miejscu straszyła straszliwą pustką, a różne karteczki, notatki, pocztówki i inne karteluszki walały się po stole, parapecie i innych różnych miejscach w domu... ale to już przeszłość, nareszcie znalazły swoje miejsce :) a oto wynik mojej pracy:


Miałam jeszcze skrawki gąbki tapicerskiej, więc wycięłam odpowiedniej wielkości prostokąt, przykleiłam go (klejem magik) na wyciętą w tej samej wielkości tekturę.  Pozszywałam kawałki tkanin i przymocowałam to wszystko do tejże gąbki. Tasiemki do przytrzymywania karteczek zrobiłam na szydełku (oj, nieźle się nad nimi namęczyłam), na środku przyszyłam stary ozdobny guziczek, który od dziecka chomikuję w swoich skarbach :)


W między czasie dziergam sobie różne takie pierdółki, czasami nie mogę się zdecydować co robić... sowy? kwiatki?  więc na początek moja pierwsza w życiu opaska do włosów:



Teraz jestem na etapie dziergania sówek i kwiatuszków, jeszcze nie wiem co z tego zrobię, może jakąś girlandę nad łóżeczko dla mojej Małej kruszynki?


Polecam tutorialiki na YT





*****

   Dzisiaj rano doznaliśmy lekkiego szoku, jak zobaczyliśmy ile śniegu spadło przez jedną noc :O   oj, grubo tego jest wszędzie, a za tydzień podobno ma być wiosna... niech szybciutko do nas zawita :)


Osiołek ma teraz niezły śnieżny bagaż do uniesienia xD


Czapla też taka smutna, czeka z utęsknieniem za wiosennym ciepełkiem.

*****








piątek, 8 marca 2013

Dzień Kobiet :) i moje pierwsze serwetki...

   Wszystkiego Najlepszego życzę Wszystkim Kobietkom :) Mam nadzieje, że każda z Was doświadczy czegoś miłego w dzisiejszym dniu :)

   
   Nie mam pojęcia czy mężu przyjedzie z pracy z jakimś tulipanem dla mnie, pewnie wybierze się do spożywczaka i kupi nam coś słodkiego... może jakąś czekoladkę? ...swoją drogą to zjadło by się (znowu ciążowa zachcianka ;) ) ... no ale ubiegając go troszeczkę, udziergałam sobie taką oto wiosenną serweteczkę  w czerwone tulipany :)


A koszyczek kryształowy kupiłam parę lat temu na pchlim targu :)

   *****

   SERWETKA I WORECZKI

   A oto moja kolejna praca. 8 marca to także dzień urodzin mojej teściowej, chciałam podarować jej coś od siebie, ( takie kupowanie gotowych rzeczy jest takie banalne i bezduszne ). Tak więc wymyśliłam sobie, że zrobię jej na szydełku jakąś ładną serwetkę i uszyję ozdobny woreczek na różne pierdołki, do tego jeszcze dostanie serduszko zawieszkę, ku uciesze oka :)



 Te koroneczki , które ozdabiają woreczek i brzeg serduszka, zostały również własnoręcznie przeze mnie wykonane na szydełku, białym kordonkiem.


Doszyłam jeszcze drugi woreczek (ten po lewej), który dostanie ode mnie moja mama na Dzień Kobiet :) Tu już poszłam na łatwiznę ( bo skończył mi się biały kordonek) i przyszyłam do niego gotową koronkę kupioną  metrażu w pasmanterii.



*****

SCHEMATY SZYDEŁKOWE NA SERWETKI

Oczywiście dołączam schematy na te serwetki, gdyby komuś się spodobały i chciał je wykonać :) Na pewno jeszcze nie jedną pracą , podzielę się z Wami, tutaj na blogu :)

CZERWONE TULIPANY

SERWETKA W RÓŻE

Pozdrawiam i Życzę Miłego Dnia Kobiet ;)

*****








niedziela, 3 marca 2013

Niedzielna Zachcianka

   Poranek był taki piękny, słoneczko, a na zewnątrz +18 st... to nie żart, tyle pokazywał termometr o 8 rano, bo tak się nagrzał od promieni słonecznych :) niestety to była tylko chwila radości, bo zaraz nadciągnęły chmurzyska i momentalnie zrobiło się zimno i wietrznie ;/ i temperatura wróciła do tych swoich nieszczęsnych 2 stopni na plusie.
   Wróciliśmy z mężem zmarznięci z kościoła, a mi tak bardzo zachciało się coś słodkiego... szybka analiza co mam w szafkach w kuchni i w lodówce: twarożek, margaryna, mąka, marmolada różana... wystarczy :) nie ma to jak ciasteczka twarożkowe zajadane przed kominkiem, w przerwie dziergania nowej serwetki.



CIASTECZKA TWAROŻKOWE Z MARMOLADĄ


SKŁADNIKI
kostka masła lub margaryny (Palma)
kostka twarogu ( najlepiej jak będzie jak najbardziej delikatny, bez grudek)
2 szklanki mąki (ja i tak sypię na oko)
twarda marmolada lub czekolada, mogą być też jabłka drobniutko pokrojone posypane cukrem i cynamonem

Ciasto wyrabiamy na jednolitą, gładką masę, rozwałkowujemy i wykrawamy jednakowej wielkości kwadraty. Do środka nakładamy łyżeczką dowolne nadzienie i składamy  w rożki lub w koperty. Układamy na blasze i pieczemy w rozgrzanym do 180 st. C piekarniku,  przez około 15 - 20 minut, aż się ciasteczka zrumienią. Po wystygnięciu posypać cukrem pudrem. Smacznego ;)


Do ciasteczek w kształcie rożków dałam marmoladę o smaku różanym, a w kopertowe ciasteczka nadzienie czekoladowe - nugat.




 Ciasteczka są kruche i delikatne...moje ulubione... i co najważniejsze, bardzo łatwe i szybkie w wykonaniu ;) polecam...


Jak widać, nie można się im oprzeć, jedno po drugim znika z mojego talerzyka :D
No ale jak tu opanować te moje ciążowe zachcianki? :]


   

piątek, 1 marca 2013

Kącik w sypialni dla mojej córeczki

   Mogę już oficjalnie powiedzieć , że  jestem gotowa na przyjście na świat Karolinki :)
Kącik jest już gotowy i czeka na moją małą kruszynkę, a oto efekt moich rozmyślań, projektów i pracy nad tym jak to ma wszystko wyglądać, tak żeby cieszyło nie tylko moje oko, ale głównie żeby podobało się mojemu dziecku. Mam nadzieję, że jakoś to w miarę wygląda ;P no sami oceńcie...


Torby spakowane, czekają na wyjazd do szpitala ;P


Ta lampka z Ikei jest cudowna, daje bardzo przyjemne światło :)




Ptaszki :) Zauroczyła mnie ta karuzelka z Canpola :D nie ma to jak pluszowe, mięciutkie zabaweczki :)

Tak więc, wszystko gotowe :) Jeszcze tylko brakuje w nim jej nowej lokatorki... ale to już niedługo... ;)